Zdalne wyzwalanie aparatu metodą radiową.

Opublikowano: 20-02-2009 w kategorii sprzęt. Tags:

 

 

Jestem miłośnikiem różnych gadżetów, nie tylko tych związanych z fotografią. Jak już dzisiaj wszystkim wiadomo, Chiny są głównym producentem różnych dóbr konsumpcyjnych i od kilku lat coraz więcej firm przenosi swoją produkcję do tego kraju. Jak można się domyślać, jedna firma drugiej nie musi być równa, więc trafiamy na sprzęt o zróżnicowanej jakości. Ja jednak jestem optymistą i jeśli jakieś urządzenie mi się podoba, to najpierw je kupuję a potem wyrabiam sobie o nim opinię.

 

 

Fotografowanie za pomocą wężyka.

 

Większość ludzi potrzebuje zdalnego wyzwalania aparatu do zdjęć nocnych czy do zdjęć makro. Do tego celu nadają się najlepiej wężyki z kablem, gdyż są proste i dlatego bardzo tanie (poniżej $5 wraz z przesyłką). Jednak czasami jest potrzeba oddalenia się od aparatu i zrobienia zdjęcia, na przykład: zdjęcia z ukrycia, robienie zdjęć typu backstage podczas jakiejś sesji lub podczas gdy aparat się znajduje w miejscu uniemożliwiającym jego obsługę (na przykład poziomo na podłodze z podpiętym obiektywem szerokokątnym). Wtedy wężyk na kabel zupełnie się nie sprawdza i do akcji wkracza wyzwalacz radiowy, który kosztuje około $23 z przesyłką.

 

Wyzwalacz, który testuję nazywa się YongNuo i jest dostępny w wersjach do wszystkich popularnych rodzajów aparatów. Posiada on 4 kanały, więc może pracować w obecności innych źródeł fal radiowych. W skład zestawu wchodzi odbiornik oraz nadajnik. Odbiornik posiada włącznik, przełączniki kanałów oraz dwie diody- jedna sygnalizuje włączenie odbiornika a druga sygnalizuje ustawianie ostrości i naciśnięcie spustu.

 

Jakość wykonania jest naprawdę dobra. Dobry plastik, wszystko dobrze spasowane i solidna antenka. Największa bolączka produktów ‘alternatywnych’ czyli wtyczka kompatybilna z aparatem jest idealna: lekko daje się wpasować w gniazdo i bez problemu się zakręca. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym wszystkim na pierwszy rzut oka, lecz co z zasięgiem?

 

 

Zasięg

 

Z dość dużą rezerwą podchodziłem do kwestii zasięgu. Przede wszystkim mi by wystarczył zasięg do 15 metrów, a poza tym obawiałem się, że testowanie zasięgu popsuje dobre wrażenie produktu. Byłem w błędzie… Po prostu zabrakło mi miarki, aby zmierzyć zasięg. Szacuję go na minimum 250 metrów w otwartej przestrzeni. To naprawdę bardzo dużo i aby to zobrazować zrobiłem sobie zdjęcie.

Wyzwalacz radiowy- zasięg

 

Na zdjęciu powyżej widać jak się zakradam z dość dużej odległości. W ręku trzymam nadajnik.

 

 

Poniżej znajduje się kilka zdjęć samego produktu.

 

nadajnik i odbiornik

 

zbliżenie na nadajnik i odbiornik

 

 

Jako ciekawostkę dodam, że nadajnik przystosowany jest też do długich czasów naświetlania. Wystarczy nacisnąć przycisk i przytrzymać przez kilka sekund i puścić a aparat cały czas będzie miał otwartą migawkę. Drugie naciśnięcie zamyka migawkę. Oczywiście funkcja autofocusa działa bezproblemowo – wciśnięcie przycisku do połowy ustawia ostrość, a pełne wciśnięcie robi zdjęcie, tak jak w aparacie.

Brak komentarzy »

Jeszcze nikt nie dodal komentarza.

TrackBack URL

Dodaj komentarz


2.8 akt aparat aparaty ccd CMOS DX dynamic range fotograf fotografia fotografik fuji Fuji S5 FX hasselblad iPhone jaskinia kamera kopalnia kradzież matryca moda modelki muzeum nano nikkor nikon Nikon D3 Nikon D200 obiektyw orange ostrość plagiat plener portret sesje zdjęciowe tamron telefon toyota umowa video woda wyzwalacz radiowy zdjęcia zenitar