Wakacyjne pstrykanie nad morzem.

udostępnij

To chyba oczywiste, że wyjeżdżając na urlop zabrałem ze sobą trochę sprzętu. Spakowałem w sumie prawie cały swój sprzęt cyfrowy i przez dwa tygodnie zrobiłem nim prawie 900 zdjęć. W sumie niedużo, gdyż znam osoby, które gotowe są nastukać 300 zdjęć dziennie. Na szczęście takim rzeźnikiem nie jestem i staram się, wraz z biegiem czasu, robić coraz mniej zdjęć. Próbuję przekuć ilość w jakość.

 

Zabrałem więc swój stary aparat Hasselblad wraz z dwoma obiektywami. Przez 14 dni zrobiłem 3 filmy czyli 36 zdjęć. Nie było problemu z ich wyselekcjonowaniem i nie było problemu z mozolną obróbką. W końcu 36 zdjęć w dzisiejszych czasach to liczba, która nie powala. Jednak każde z tych zdjęć było przemyślane i albo zostało zrobione aby mieć dla mnie walor estetyczny lub czysto dokumentacyjny. Nie jestem typem osoby, która się podnieca byle czym, jednak cała ceremonia związana z fotografowaniem bez ekranu z tyłu jest uspokajająca i daje satysfakcję już w momencie naciskania spustu, a dobre zdjęcie jest tzw. bonusem.

 

 

Zdjęcie powyżej jest pierwszym wykonanym podczas wakacji. Bardzo dramatyczny, choć niewidoczny zachód słońca. Z pewnością pójdzie na odbitkę.

 

 

 

Trochę zabawy perspektywą i głębią ostrości. Po prostu spodobały mi się świeżutkie śruby na starym rurociągu.

 

 

 

Roślinność od strony Zatoki Puckiej.

 

 

 

Łódki na tejże zatoce.

 

 

 

Uliczka w Jastarni. Ciekawie się rozmywają pobliskie liście w lewym górnym rogu.

 

 

 

Luba, mój pies.

 

 

 

Synio :-)

 

 

 

Takie tam zabawy własnym cieniem.

 

 

 

A teraz drobny backstage:

 

 

Dzięki, żonka, za fajne zdjęcia ;-)

 

 

Aha, byłbym zapomniał: światło mierzyłem tym śmiesznym światłomierzem znajdującym się w pokrętle. Niby to takie małe byle co, ale mierzy dobrze.

Tagi: · · ·

6 komentarzy

  • beataru · 28-07-2010 at 15:03:12

    A wiec juz po urlopie? W dobrą pogodę trafiliście, od kilku dni leje nad morzem. Bardzo fajne to żółte zdjęcie :) wygląda ciekawie. To cyfrowo zrobione? Naprawde ciekawe.

  • Admin comment by Michał Jędrak · 29-07-2010 at 13:52:30

    Tak, w tym roku jedynie 2 tygodnie i jedynie raz w sezonie. Żona w ciąży, więc jej nie chcę forsować. To żółte zdjęcie zrobione jest cyfrowo. Są w nim nawet zapisane pełne dane EXIF, więc możesz podejrzeć jakie były dokładnie ustawienia. Zdjęcie nie było w żaden sposób obrabiane kolorystycznie. Jedynie zwiększyłem kontrast. Zawsze mam aparat ustawiony na niski kontrast (takie mydlane zdjęcia), ale to dlatego, że chcę mieć jak najwięcej detali w cieniach, nawet jak robię JPG (bardzo często). Z reguły i tak podwyższam kontrast, aby czarne było czarnym, ale wolę mieć tę opcję w razie gdybym chciał coś z czerni wydobyć.

  • beataru · 29-07-2010 at 21:18:43

    Sorki, może jestem upierdliwa… Ale co to jest to żółte? Czy to słońce?? Chyba nie no bo kolor wyszedłby inny, raczej nie taki żółty, bardziej biały, chyba że przy zachodzie robione, ale też chyba nie. Może jakaś latarnia tam tak świeciła i stąd ten kolor. Ciekawi mnie to, bo kolorek naprawdę fajny. Widzę że długim obiektywem robione a wiec ze sporej odległości, tak? No i przy bardzo krótkim czasie wiec moze wcale wieczór to nie był.. No nie wiem.. Proszę o podpowiedź.

  • beataru · 29-07-2010 at 21:26:39

    Już chyba wiem, zdjęcie robione jest w dzien ( co nie trudno zgadnąć po drugim), ale jest sporo niedoświetlone stąd ten efekt, brak szczegółu w czerniach no i łuna, a to światło to jednak słońce :) Zadziwia mnie jedynie tek żółty kolorek, jest boski. Całość bardzo fajnie wyszła. Gratulacje dla żonki :)

  • Admin comment by Michał Jędrak · 30-07-2010 at 07:52:02

    Zdjęcie zrobione w dzień, co nie trudno zgadnąć po dacie z EXIFa. Pod koniec czerwca dni są najdłuższe, więc w okolicy 21:00 jest jeszcze sporo słońca. Krótki czas (1/8000) i przysłona f8 sugerują silne źródło światła, a więc to żółte to słońce. Jest jeszcze informacja, że zdjęcie jest świadomie niedoświetlone o 1.33 przysłony, więc żółty kolor robi się głębszy. No i na koniec to czego nie ma w EXIFie, a mianowicie trzeba trochę się nachodzić, aby znaleźć taki ‘sweet spot’ dla obiektywu, gdzie słońce w niego uderza, ale nie powoduje ogromnego zadymienia.

  • Michał Jędrak: fotograf warszawa, fotografia reklamowa, fotografia portretowa, akty, sesje zdjęciowe, portrety, fotografia Warszawa · 01-08-2010 at 15:38:43

    [...] fotografię cyfrową, na nowo doceniam jakość, rozpiętość tonalną i fakturę, jaką oferują zdjęcia czarno-białe. Jednak co z tego, że zrobię ładne zdjęcia i powieszę je na ścianie. Ważne jest, aby się [...]

Napisz komentarz

UWAGA: Aby dodac komentarz odpowiedz na ponizsze pytanie. Jest to ochrona przed spamem.

Ile wynosi 14 + 3 ?
Please leave these two fields as-is:

<<

>>