Opublikowano: 21-02-2009 w kategorii sprzęt. Tags: kamera, video, woda
|
Niestety po dziś dzień nie przekonałem się do filmowania. Kręcenie filmów wydaje się podobne do fotografii, lecz tak naprawdę jest zupełnie inne. Najważniejszą rzeczą podczas robienia zdjęcia jest uchwycenie tego właściwego momentu, który trwa ułamek senkundy, natomiast kręcenie filmu to skupianie się na odpowiednim przebiegu sceny, która ma co najmniej kilka sekund. Ocena zdjęcia jest rzeczą natychmiastową, gdyż jednocześnie widać każdy element obrazu, natomiast filmu nie na się zobaczyć w jednej chwili, gdyż trwa on wiele minut. Już tyle różnic mi wystarczy, aby się nie zajmować filmem profesjonalnie.
Jednak nie oznacza to, że nie używam kamery, gdyż czasami są takie chwile kiedy potrzebny jest film a nie zdjęcie. Jeszcze czasami chęć nakręcenia jakiejś rzeczy jest tak silna, że nie można się jej oprzeć. Mi się tak przytrafiło jakiś czas temu nad morzem: piękny piasek, czysta woda, dużo słońca oraz ciekawe widoki… pod wodą.
Nie uległem i stwierdziłem, że kamera to tylko narzędzie i ‘ma służyć’. Włożyłem ją w jedną torebkę foliową, potem w drugą a na koniec obkleiłem taśmą i nawet sobie rączkę zrobiłem. Sprawę ułatwiała nasadka szerokokątna (domowej roboty), do której było wszystko przyklejone i która chroniła obiektyw przed zalaniem. Czy się udało? Oczywiście…
Powstało kilkanaście minut filmu kręconego przy dużych falach, zarówno na wodzie jak i pod wodą. Następnie postanowiłem sfotografować otwieranie mojej ‘obudowy’ i okazało się, że jest sucha w środku. Koszt wykonania to pewnie poniżej 1zł i przy okazji ile radości.
|