Opublikowano: 19-02-2009 w kategorii sprzęt. Tags: 2.8, nano, nikkor, obiektyw, ostrość, tamron
|
Kiedyś kupiłem sobie obiektyw Tamron 28-75/2.8, gdyż miał on opinię dobrego i niedrogiego. Niedrogi był on faktycznie, ale gorzej z tą ‘dobrością’. Na f8 robi ładne zdjęcia, jest lekki i mały. Jednak nie polecam schodzenia poniżej f5.6, gdyż po prostu robi się loteria. Wykonując trzy zdjęcia ze statywu, jedno po drugim – raz ostrość jest z tyłu, raz z przodu a w końcu raz jest trafiona. Przy fotografowaniu na f2.8 przestaje to być problemem, gdyż po prostu robi się mydło i średnio 2 na 10 zdjęć jest w porządku. Nie będę się rozpisywał, gdyż to nie jest test tylko subiektywna opinia poparta setkami zdjęć. Również fakt, że obiektyw jest lekki skłania do zastanowienia: chyba trochę za dużo w nim plastiku. Być może prowadnice od zoomu i ostrości są plastikowe. Być może mam rację, gdyż po czasie obiektyw nabrał dziwnych luzów. Jak widać po moich zdjęciach, nie jestem reporterem wojennym, więc nie padałem z Tamronem na ziemię, nie świstały mi nad głową kule i nie musiałem torować sobie nim drogi w tłumie. Po prostu fotografowałem w studio i czasami w plenerze. Ogólnie pozostał niesmak, gdyż kupiłem Tamrona ze światłem 2.8 a mogłem go używać od 5.6. A wiadomo, że obiektyw ze światłem 5.6 kosztuje 200zł, więc przepłaciłem. Chyba po to się kupuje i produkuje obiektywy ze światłem 2.8 lub jaśniejsze, żeby one na tychże przysłonach pracowały. Producent powinien tak skonstruować obiektyw, aby działał lepiej na f2.8 niż na f16 cz f22, w końcu to nie makro.
Dla ukojenia nerwów kupiłem, niestety drogi, obiektyw Nikkor 24-70/2.8G. Ustawiłem aparat na statywie i zrobiłem zdjęcia porównawcze. Aparatu nie ruszałem, a jedynie zmieniałem obiektywy. Nikkorem robiłem jedno zdjęcie a Tamronem kilka po to, aby wybrać najlepsze. Na zdjęciach poniżej różnice nie są tak wielkie, ale (powtórzę jeszcze raz) wybierałem najlepsze z ujęć Tamrona.
Oto ‘scenka rodzajowa’, która posłużyła za pole testowe.
Poniżej przedstawiam kilka wycinków 100% ze zdjęć, z obszaru, który powinien być ostry. Oczywiście Tamron na 2.8.
Być może miałem pecha i mi się po prostu trafił taki egzemplarz, nie wiem… Jednak na tym polega subiektywność mojego testu. Po prostu miałem niemiłe doświadczenia i je opisałem. Za niższą cenę wolałbym jakiś obiektyw Nikonowski z serii dla zaawansowanego amatora, czyli ze światłem zaczynającym się od 3.3 czy 3.5 (np. 35-70mm/3.3-4.5 w cenie około 150zł za używany, lub 35-105mm/3.5-4.5). |
Niedawno tez sie zastanawialem czy tamron 17-50/2.8 czy kosztujacy prawie 3x drozej canon 17-55/2.8 wybralem Canona postanowilem uczyc sie na czyis bledach i nie zaluje !
Comment by slawek — 14-03-2009 @ 09:27:00
Witam
Mam taki sam obiektyw, ale puszka Canon 400d, podobnie robił zdjęcia nieostre, od razu przypominają mi się moje zdjęcia. Oddałem obiektyw do serwisu i jest o niebo lepiej! Zdarza się, że nie trafi, ale nie jest to tak rozmazane i tak częste jak kiedyś. Fakt nie ma takiej ostrości jak Canonoskie L-ki lecz to też nie ten przedział cenowy… Polecam ten obiektyw ponieważ ma dobre właściwości optyczne jednak przed zakupem radziłbym o sprawdzenie na miejscu w sklepie parę sztuk.
Comment by neografik — 12-04-2009 @ 21:32:17
moj tamron z d70 pracowal swietnie, z d200 szalał dokładnie jak Twój.. teraz mam d300, kompensację AF na -5 i raczej nie ma problemów, chociaż nie używam go na tyle częst żeby powiedzieć na 100%.
za to na f2.8 wcale nie narzekam..
dzieki za test i pozdrawiam
Comment by Daniel — 05-05-2009 @ 14:26:14