Opublikowano: 02-04-2009 w kategorii sprzęt. Tags: aparaty, ccd, CMOS, DX, dynamic range, Fuji S5, FX, matryca, obiektyw, ostrość
|
Opowiadanie będzie krótkie, gdyż zakładam, że większość czytelników orientuje się o jakich aparatach piszę. Mimo wszystko podam kilka podstawowych informacji.
Fuji to taka firma, która trochę idzie pod prąd. Większość producentów aparatów fotograficznych stosuje praktycznie identyczne matryce (wzór Bayera) oraz bardzo podobne sposoby interpolacji i obróbki pliku. Większość producentów też stawia sobie podobne cele, takie jak najwyższa rozdzielczość (bo to ładnie wygląda w reklamie) kosztem szumów (bo i tak większość nie wie o co chodzi) oraz kosztem rozpiętości tonalnej (bo o tym również większość konsumentów nie wie). Producentów też nie bardzo interesuje to, aby zdjęcia były realistyczne, czy wręcz ‘klasyczne’- podobne do filmu. Ma być cukierkowo, bo to się ludziom podoba. Baaa… Producenci wymieniają się nawet między sobą matrycami: Olympus i Panasonic czy Nikon i Sony. Pewnie jest tego więcej, ale nie drążę tego tematu.
O matrycach Nikona nie będę się rozpisywał, gdyż nie ma tam żadnych niespodzianek technologicznych. Jest to matryca CMOS o tradycyjnych wymiarach tzw. ‘pełnej klatki’ i gęstości wynoszącej 14008 pixeli na milimetr kwadratowy. Generalnie modele Nikona z serii D3 charakteryzują się najwyższymi parametrami na dzień dzisiejszy, co potwierdzą zrzuty ekranu z DxOMark na dole strony.
Czym jest duża rozpiętość tonalna (dynamic range)?
Rozpiętość tonalną najlepiej wyjaśnić na przykładzie filmów fotograficznych. Negatywy charakteryzują się dużą rozpiętością tonalną i oznacza to, że ten typ filmu jest mało wrażliwy na niedoświetlenie czy prześwietlenie. Można pomylić się o kilka przysłon a mimo wszystko negatyw pozwala na ‘wyciągnięcie’ ze zdjęcia wszelkich szczegółów. Przeciwieństwem negatywów pod tym względem są slajdy, które charakteryzują się wysokim kontrastem. Polega to na tym, że drobne niedoświetlenie znacząco zaciemnia zdjęcie a drobne prześwietlenie może je wypalić. Większość matryc cyfrowych jest jeszcze ‘gorsza’ od slajdów, gdyż prześwietlenie nawet o pół przysłony może zepsuć zdjęcie. Na domiar złego matryce cyfrowe mają tendencje do rozlewania zbyt dużej ilości światła, więc jeśli trafi się jakiś jasny punkt w kadrze, to może on się pojawić jako duża plama. Na zdjęciach poniżej zrobiłem symulację różnicy jaka mogłaby zajść pomiędzy filmem a typową matrycą cyfrową. Film zachowałby więcej szczegółów wokół źródła światła podczas gdy matryca cyfrowa zalałaby wszystko bielą.
Kolory
TestyKoniec gadania, trzeba przejść do testów. Ustawiłem sobie taki ‘ołtarzyk’ z różnymi przedmiotami i po bokach ustawiłem dwa statywy do lamp. Dzięki nim wiem gdzie jest koniec kadru i przez to mogę dokonać w miarę zbliżonych testów na aparacie z matrycą FX i DX.
W przypadku rozdzielczości, raczej nie będzie niespodzianek. Nikon D3 to matryca 12mpx, a to znacznie więcej niż 6mpx z Fuji S5. Firma Fuji oczywiście reklamuje swój produkt jako posiadający 12mpx, ale liczą oni ilość elementów światłoczułych, a na każdy piksel obrazu przypadają dwa. Jest to więc, w sumie, 12 milionów elementów światłoczułych, które jednak oferują obraz 6mpx. Jakby zawiłości było mało, to Fuji znowu tłumaczy, że ułożenie elementów na matrycy pod kątem 45 stopni zwiększa rozdzielczość, więc S5 ma więcej niż 6mpx i dlatego aparat ten interpoluje obraz, aby uzyskać plik o wielkości 12mpx. Spece od marketingu sporo gadają, ale co na to testy?
Poniżej znajdują się wycinki wyników ze strony DxOMark (stan na 04.2009). Jest to porównanie Nikona D3 i Fuji S5.
Wycinki poniżej przedstawiają liderów w różnych kategoriach jakości odwzorowania obrazu. Oceniane są jedynie pliki bezpośrednio z matrycy, więc może się zdarzyć, że aparat z gorszą matrycą ma lepsze algorytmy interpolacji i odszumiania. Jednak z reguły tak nie jest.
To by było na tyle. Za jakiś czas postaram się uzupełnić ten wpis o testy czułości i być może kolorów, choć to kwestia subiektywna.
Pamiętajcie jednak, że testy są bez znaczenia, gdyż liczą się zdjęcia. Praktycznie każdy współczesny aparat może, w rękach odpowiedniej osoby, stać się znakomitym narzędziem do celów artystycznych i komercyjnych. Róbcie więc zdjęcia a nie testy!!! Ja już trochę zdjęć zrobiłem, więc dlatego publikuję takie rzeczy. |
Dziękuje za test i porównanie, najbardziej zgadzam się z “Róbcie więc zdjęcia a nie testy”. Chociaż miło sobie poczytać o narzędziach, którymi się dysponuje. Największą bolączką S5 jest autofokus a zaletą właśnie matryca (i cena) co widać w opisie.
Pozdrawawiam
Comment by JanLuc — 01-06-2009 @ 11:15:39
Witam!
Niech żyje młodość! Dziękuję za fajny test,pozwolił mi lepiej zrozumieć wpływ
dynamiki na jakość zdjęć. Fotografuję od 1977 roku,zaczynałem od Zenitów potem
Pentacon Six,potem kilka Minolt. Od 2005 roku przeszedłem na cyfrę Canony 300d,
20d,400d,30d.W tej chwili jestem na fotograficznej emeryturze z własnego wyboru ale także z powodu wkraczającej odważnie młodej konkurencji.Zrobiłem w życiu
około 600 ślubów ,nigdy nie miałem własnego studia a fotografia nie była moim
jedynym źródłem utrzymania.Sprzedając Canona 30d,sprzedałem cały system,
wszystko co miałem a było tego sporo.Postanowiłem kupić aparat ,który by mnie
zadowolił (bez wielkich wymagań),do fotografowania czysto amatorskiego i bym
nie musiał nosić ze sobą wielkiej torby sprzętu. Wybór padł na Fuji s100fs.
Muszę powiedzieć,że jest to pierwsza cyfrówka,z której zdjęcia mi się podobają,
jeśli chodzi o barwy i rozpiętość tonalną.W innych aspektach nie ma co porówny-
wać np.do 30d ,jest to inna kategoria sprzętu. W tej chwili jestem zadowolony mam wszystko w jednym,zdjęcia mi się podobają ,są do przyjęcia ,ale jest jedno ALE . Coraz bardziej podoba mi się Fuji S5 i czuję ,że nastąpi nawrót choroby i
leczenie będzie długie.Chęć posiadania lepszego sprzętu znowu bierze górę nad
rozsądkiem i znów powtórka z rozrywki :lampy szkiełka,filtry etc….Nie zamierzam
jednak wracać na tzw,scenę ,to już nie dla mnie ,nie wytrzymuję konkurencji w
kontekście komputerowej obróbki graficznej , niech działają młodsi.
Dlaczego to wszystko piszę? Trochę z nudów a trochę z sympatii do Pana za
opracowanie ciekawego testu i że śmiał Pan postawić do walki w ringu Fuji S5 z
wielkimi fotograficznymi potentatami.Żałuję tylko jednego,że nie zdążyłem jeszcze
obejrzeć Pana zdjęć,ale obiecuję że za chwilę to z przyjemnością zrobię.
Pozdrawiam serdeczne,życzę sukcesów!
Grzegorz
Comment by Grzegorz — 07-06-2009 @ 20:17:20
Wspaniałe zdjęcia,potrafi Pan odkrywać urodę kobiet i ją podkreślać a to jest bardzo cenne w tym zawodzie , gdyż to nikt inny ,tylko i wyłącznie kobiety kreują wizerunek
fotografa na przyszłość.Z przyjemnością będę zaglądał,może już nie po naukę,ale
chociaż zawiesić oko.Pozdrawiam!
Grzegorz
Comment by Grzegorz — 07-06-2009 @ 21:28:24
Kawał dobrej roboty. To mnie ostatecznie przekonało do zakupu S5, zwłaszcza, że D700/D3 osiągają teraz trochę chore ceny.
Comment by Karol Kępka — 07-06-2009 @ 22:56:46