Format FX i DX – wady i zalety.
25 Comments ·21.02.09· Posted by Michał Jędrak in sprzęt
Gdy Nikon wypuszczał aparaty z matrycą DX jeden po drugim, to ich głównym wytłumaczeniem było to, ze matryca o wymiarach podobnych do filmu APS-C, czyli DX jest przyszłością fotografii. Gdy Canon wypuścił parę modeli pełnoklatkowych, to Nikon nadal stał przy swoim a potem nagle wypuścił model D3 z matrycą FX, czyli o tradycyjnych wymiarach filmu 35mm (24×36). Wiele osób, w tym ja, się ucieszyło z takiego obrotu sprawy, lecz duże grono fotografików stoi na rozdrożu lub wręcz twierdzi, że ‘pełna klatka’ nic nie daje. Poniżej opisuję wady i zalety obydwu ‘formatów’.
1. Koszt produkcji. Małe matryce produkuje się łatwiej i taniej. Wchodzenie w szczegóły wytwarzania elementów elektronicznych jest tutaj zbędne, ale wystarczy powiedzieć, że matryce produkuje się z krzemu i wytwarzane są na waflach krzemowych (okrągłe płytki). Na takiej jednej płytce zmieści się więcej matryc, które są małe. Poza tym proces produkcji matryc nie jest perfekcyjny i zawsze trafiają się martwe pixele na waflu, co powoduje odpady. Duża matryca wyrzucona do kosza kosztuje więcej niż mała matryca. No to 1 punkt dla DX
2. Rozmiar aparatu. Mniejsza matryca to możliwość zastosowania mniejszego lustra, mniejszego pryzmatu, mniejszej migawki, mniejszej komory aparatu i mniejszych obiektywów. Niestety wszystkie te czynniki mają sens tylko jeśli są użyte równocześnie. Tak zrobił Olympus, którego aparaty zostały zaprojektowane od zera. Nikon, ze względu na wieloletnią strategię, nie mógł zrezygnować z kompatybilności optyki, przez co nie mógł zmniejszyć rozmiaru obiektywów i ich mocowania, a przez to nie mógł też zmniejszyć odległości od mocowania obiektywu do matrycy (komora aparatu). Wtedy to zastosowanie mniejszego lustra nie ma sensu, przez co zostało ono jedynie nieznacznie zmniejszone w formacie DX. Pryzmat w aparatach DX też został jedynie nieznacznie zmniejszony. W wyniku tego aparaty DX nie są znacząco mniejsze niż gdyby miały format pełnej klatki. No to 0 punktów.
3. Jakość matrycy. Mniejsza matryca naładowuje się mniejszymi ładunkami elektrycznymi przez co jakiekolwiek anomalie powodują większe zakłócenia. Objawia się to jako szum na zdjęciu (kiedyś zwany ziarnem). Mniejsza matryca posiada też, z reguły, mniejsze piksele, które z racji wymiarów zbierają mniejszą ilość światła. Jest to analogiczne do baterii słonecznych, gdzie większa bateria jest bardziej wydajna od mniejszej. A więc zwiększona wrażliwość na światło oraz zwiększona odporność na zakłócenia (silniejszy sygnał) dają przewagę większym matrycom. No to 1 punkt dla FX
4. Wizjer. W aparatach na film 35mm obraz w wizjerze był bardzo mocno powiększony i zdawało się, że niemalże wypełnia całe pole widzenia. W formacie DX obraz w wizjerze to taki mały prostokącik na samym końcu czarnego tunelu. Ledwo widać co jest na zdjęciu. W aparatach FX na nowo obraz jest duży i wyraźny, prawie tak jak w aparatach analogowych. No to 1 punkt dla FX.
5. Ogniskowa obiektywów. Format DX powoduje, że trudno jest uzyskać szeroki kąt, przez co pojawiły się obiektywy o ogniskowych 10 czy 12mm, a popularne stały się takie zoomy jak 17-55mm. Oczywiście wytwarzanie obiektywów szerokokątnych przy zachowaniu tak dużej odległości pomiędzy mocowaniem a matrycą nie jest łatwe, przez co wiele obiektywów ma problemy jakością. Z drugiej strony mnożnik 1.5x powoduje, że założenie obiektywu 200mm daje nam, de facto, 300mm. Ja, osobiście, uważam, że całe zamieszanie wokół ogniskowej jest problemem, więc 1 punkt dla FX
6. Jakość środka obiektywu. Istnieje słuszne założenie, że format DX korzysta ze środka obrazu, który rzuca obiektyw, a właśnie środek kadru posiada największą ostrość i najmniejsze zniekształcenia. Niestety ten punkt zostanie zniweczony przez następny, ale póki co 1 punkt dla DX.
7. Rozdzielczość obiektywu. Wszystko ma swoje granice, optyka również. Im mniejsza matryca tym bardziej każda niedoskonałość obiektywu zostanie uwypuklona. Jeśli obiektyw jest odrobinę nieostry przy formacie FX to w wypadku matrycy DX ta wada zostanie powiększona ponad dwukrotnie. Ponadto każda wada mechaniczna, chociażby zbyt duży luz w mechanizmie autofocusa, będzie bardziej widoczna na matrycy DX. A więc 1 punkt dla FX.
8. Głębia ostrości. Ten punkt jest przedmiotem sporów i zażartej dyskusji na wielu forach, choćby TUTAJ. Rozmawiać można sobie długo i namiętne, ale w końcu trzeba jakoś udowodnić swoją tezę. Moja teza brzmi, że FX powoduje mniejszą głębię ostrości, co jest korzystne. Korzyść wynika z tego, że jeśli chcemy wyostrzyć tło to zwiększamy przysłonę, ale jeśli mamy w pełni otwartą przysłonę i nadal jest za ostre tło, to już nic się na to nie poradzi.
Dlaczego więc DX zwiększa głębię ostrości? Jakim cudem? Otóż jeśli fotografujemy w formacie FX obiektywem 50mm, to, aby mieć takie samo pokrycie kadru z tej samej odległości, musimy użyć obiektywu 35mm w aparacie DX. Wynika to z mnożnika ogniskowej formatu DX (35×1.5=52mm). Im mniejsza ogniskowa tym większa głębia ostrości.
Swój własny test przeprowadziłem na Nikonie D3, gdyż posiada on możliwość zamaskowania matrycy do formatu DX. Pierwsze zdjęcie wykonałem pełną klatką na 35mm/f4, a drugie zdjęcie wykonałem na ‘cropie’ DX na ogniskowej na ~52mm/f4. Po nałożeniu zdjęć na siebie okazało się, że zmienia się rozmycie tła pomimo niezmiennej przysłony. Zdjęcie poniżej przedstawia różnicę. Najedź myszką (nie klikaj), aby zobaczyć efekt. Teraz chyba ponad wszelką wątpliwość można przyznać 1 punkt formatowi FX.
Zdjęcie było robione z ręki więc mogą być drobne wahania odległości. Moim celem było pokazanie tego co dzieje się z tyłu, a z tyłu widać większe rozmycie na FX.
Według mojej punktacji FX wygrywa 5:2. Dla innej osoby co innego jest zaletą, więc wynik zależy od indywidualnych potrzeb. Ja zdecydowanie dobrze się czuję w formacie 24x36mm gdyż od takiej fotografii właśnie zaczynałem.
Na koniec podaję różne rozmiary matryc CCD/CMOS. Czarna ramka to punkt odniesienia czyli format 35mm.

Tagi: ccd · CMOS · DX · FX · matryca · nikon
amnon · 17-03-2009 at 18:44:05
Fajny akrtykuł, sporo się z niego dowiedziałem.
Pozdrawiam
JanLuc · 01-06-2009 at 11:38:22
Dzięki za artykuł.
enen · 17-07-2009 at 18:08:44
dziekuje za podzielenie sie wnikliwa analiza
Megi · 22-07-2009 at 09:26:14
Dzieki za “przybliżenie” laikowi ciekawych informacji. Teraz wiem czym sie kierować przy zakupie aparatu… A bynajmniej wiem więcej niż wiedziałam odnośnie matryc
janek · 03-11-2009 at 23:43:37
ad.8 chyba pełną klatką na ~52mm a na cropie 35mm…
nigdy nie byłem fanem miniaturyzacji…;)
pozdrawiam
janek · 03-11-2009 at 23:52:16
ad.8 czasem można się ratować wydłużając czas… (w `klinicznych` warunkach;)
janek · 08-11-2009 at 21:20:33
sorki… – z tym czasem to mi się popierniczyło… myślałem o czymś innym…:P
Admin comment by admin · 08-11-2009 at 21:28:20
No raczej tak… Bo czytałem, czytałem i jakoś nie mogłem sobie tego wyobrazić.
jarcor · 30-12-2009 at 22:25:46
Bardzo dziękuje za mały wykład o matrycy, teraz już będę wiedział co do czego. Pozdrawiam
Andrzej · 01-02-2010 at 22:32:53
wszystko fajnie, ale tak sobie mysle ze jesli umie znalesc odpowiednia ekspozycje cos ciekawego to mala roznica czy zrobie to aparatem z dx czy fx .
Krzy--sio · 14-08-2010 at 10:20:23
Bardzo fajny, przystępny dla początkujących opis. Dzięki! Może mógłbyś się wypowiedzieć na temat pełnoklatkowtch aparatów Nikon i Canon. Co byś polecił?
Wojtek · 27-03-2011 at 20:33:42
Dzięki za ten artykuł.
Bardzo fajnie i ciekawie napisany.
Pozdrawiam.
Admin comment by Michał Jędrak · 30-03-2011 at 08:54:13
Ależ bardzo mi miło
zwierzak · 22-05-2011 at 18:02:01
miło przeczytać tekst dla początkujących amatorów lustrzanek
pam · 01-06-2011 at 12:01:45
po co mi jakieś rozmazane zdjęcia ? Wynika to z przeszłości, kiedy były marne obiektywy. dziś ta niewyrażność to wielki minus ! jednak kompakt robi lepsze zdjęcia, tylko mocniej szumi. lustrzanki nie mają przyszłości, chyba ze będą dodatkiem do telefonu komórkowego.
Admin comment by Michał Jędrak · 01-06-2011 at 17:57:54
Ale o co chodzi?
Wojtek · 24-06-2011 at 12:57:16
“Ale o co chodzi?”
Pewnie o leica m9
kasi · 21-08-2011 at 22:28:35
Czy jeśli producent podaje, że obiektyw jest do Nikona w formacie DX, to też muszę stosować przelicznik x1,5?
Kilka lat temu kupiłam Nikona D40x – mam tylko kitowy obiektyw. Chciałabym kupić jasny obiektyw o nieco szerszym kącie – do zdjęć w pomieszczeniach. Czy AF-S DX NIKKOR 35 mm f/1,8G będzie ok? Czy kąt będzie szerszy, czy taki jak po przeliczeniu? Będę wdzięczna za odpowiedź, radę. Pozdr!
Admin comment by Michał Jędrak · 23-08-2011 at 21:59:06
Ogniskowa jest zawsze taka sama a to co zobaczysz na zdjęciu zależy od wielkości matrycy. A więc dla obiektywu 35mm przy średnim formacie będzie mega szeroko, przy małym obrazku będzie tak sobie, a przy matrycy AP-S będzie wąsko. Musisz się więc sugerować liczbami. Masz aparat z matrycą AP-S i obiektyw ‘kitowy’ ma na szerokim końcu chyba 18mm. Jeśli nadal nie obejmujesz kadru tak, jak chcesz, to musisz dalej zmniejszać ogniskową. Być może 14mm, 12mm lub 10,5mm Niestety cena wzrasta przy tego typu obiektywach i trudno też o dobre światło. Jeśli jednak chcesz zaszaleć, to najszerszy z jasnych obiektywów to 24mm/1.4. Kosztuje jednak fortunę. Szersze są tylko zoomy 12-24DX lub 14-24FX, ale kosztują też bardzo dużo. Fotografia to niestety drogie hobby
kasi · 24-08-2011 at 10:17:14
cena za ten obiektyw – wow. Wynika, że już lepiej zainwestować w aparat o większej matrycy
Admin comment by Michał Jędrak · 01-09-2011 at 22:14:09
Niestety firmy traktują aparaty pełnoklatkowe jak jakieś niedostępne cuda techniki a tymczasem już parę lat temu rynek powinien był w ogóle przejść chętniej na format 35mm. Coś, co kiedyś było standardem, teraz stało się drogą egzotyką. Bardzo brzydkie posunięcie marketingowe, choć niewątpliwie korzystne finansowo. Im większa matryca, tym gorszy może być obiektyw, tym mniejsza głębia ostrości, mniejszy efekt dyfrakcji na dużych przysłonach, lepsza czułość itd… No i wybór FX obiektywów przeogromny.
Gdybym miał do wyboru 24-70/2.8 i aparat APS-C lub obiektyw 35-105 za 300zł i aparat FX, to wybrałbym to drugie. Matryca APS powinna na stałe zagościć w kompaktach a lustrzanki powinny być tylko 35mm. Niestety rzeczywistość jest inna.
Paula · 03-09-2011 at 15:48:15
witajcie
super aryukuł- brawo !
mam problem, a raczej pytanie : Jaki obiektyw polecacie do Nikona D60 ? Chodzi mi o tele lub makro
tomasz · 18-09-2011 at 10:23:38
wspaniały i wyczerpujący artykuł
Przemek · 15-12-2011 at 00:11:51
Jestem zdania że w teście 8 głębi ostrości to że raz się oddaliłeś z obiektywem 50 mm a potem zbliżyłeś z obiektywem 35 mm pokazując kadr z matrycy FX dało efekt różnicy w głębi. Poza tym mniesza matryca zarejestrowała mniej co widać i to jest ten efekt. Ja pozostaje wierny pełnej klatce. Gdyż prawie w 90% robię zdjęcia na ISO od 3200 – 6400 i w tym wypadku widać kolosalną różnicę pomiędzy tymi formatami.
Admin comment by Michał Jędrak · 15-12-2011 at 02:46:20
No właśnie nie do końca. Bardziej chodziło mi o to, że rozmiar DX używa krótszych ogniskowych, które mają większą głębię ostrości. Ogniskowa FX50mm da nam takie samo pole widzenia z tej samej odległości, co DX35mm. Jednak głębia będzie już inna, bo ogniskowa 35mm ma większą głębię niż 50mm. Można, z drugiej strony, zwiększyć odległość od przedmiotu i wtedy stanie blisko z FX50mm da prawie taki sam kadr, jak DX50mm z większej odległości. Jednak ‘prawie’ robi różnicę, bo przy zmianie odległości zmienia się perspektywa, więc zdjęcia będą się różnił między sobą. Niestety tak pozornie mała zmiana jak wielkość matrycy pociąga za sobą wiele konsekwencji, w wyniku których trudno zrobić dwa identyczne zdjęcia FX vs DX.