Format FX i DX – wady i zalety.

Opublikowano: 21-02-2009 w kategorii sprzęt. Tags: , , , , ,

 

 

Gdy Nikon wypuszczał aparaty z matrycą DX jeden po drugim, to ich głównym wytłumaczeniem było to, ze matryca o wymiarach podobnych do filmu APS-C, czyli DX jest przyszłością fotografii. Gdy Canon wypuścił parę modeli pełnoklatkowych, to Nikon nadal stał przy swoim a potem nagle wypuścił model D3 z matrycą FX, czyli o tradycyjnych wymiarach filmu 35mm (24×36). Wiele osób, w tym ja, się ucieszyło z takiego obrotu sprawy, lecz duże grono fotografików stoi na rozdrożu lub wręcz twierdzi, że ‘pełna klatka’ nic nie daje. Poniżej opisuję wady i zalety obydwu ‘formatów’.

 

 

1. Koszt produkcji. Małe matryce produkuje się łatwiej i taniej. Wchodzenie w szczegóły wytwarzania elementów elektronicznych jest tutaj zbędne, ale wystarczy powiedzieć, że matryce produkuje się z krzemu i wytwarzane są na waflach krzemowych (okrągłe płytki). Na takiej jednej płytce zmieści się więcej matryc, które są małe. Poza tym proces produkcji matryc nie jest perfekcyjny i zawsze trafiają się martwe pixele na waflu, co powoduje odpady. Duża matryca wyrzucona do kosza kosztuje więcej niż mała matryca. No to 1 punkt dla DX

 

 

2. Rozmiar aparatu. Mniejsza matryca to możliwość zastosowania mniejszego lustra, mniejszego pryzmatu, mniejszej migawki, mniejszej komory aparatu i mniejszych obiektywów. Niestety wszystkie te czynniki mają sens tylko jeśli są użyte równocześnie. Tak zrobił Olympus, którego aparaty zostały zaprojektowane od zera. Nikon, ze względu na wieloletnią strategię, nie mógł zrezygnować z kompatybilności optyki, przez co nie mógł zmniejszyć rozmiaru obiektywów i ich mocowania, a przez to nie mógł też zmniejszyć odległości od mocowania obiektywu do matrycy (komora aparatu). Wtedy to zastosowanie mniejszego lustra nie ma sensu, przez co zostało ono jedynie nieznacznie zmniejszone w formacie DX. Pryzmat w aparatach DX też został jedynie nieznacznie zmniejszony. W wyniku tego aparaty DX nie są znacząco mniejsze niż gdyby miały format pełnej klatki. No to 0 punktów.

 

 

3. Jakość matrycy. Mniejsza matryca naładowuje się mniejszymi ładunkami elektrycznymi przez co jakiekolwiek anomalie powodują większe zakłócenia. Objawia się to jako szum na zdjęciu (kiedyś zwany ziarnem). Mniejsza matryca posiada też, z reguły, mniejsze piksele, które z racji wymiarów zbierają mniejszą ilość światła. Jest to analogiczne do baterii słonecznych, gdzie większa bateria jest bardziej wydajna od mniejszej. A więc zwiększona wrażliwość na światło oraz zwiększona odporność na zakłócenia (silniejszy sygnał) dają przewagę większym matrycom. No to 1 punkt dla FX

 

 

4. Wizjer. W aparatach na film 35mm obraz w wizjerze był bardzo mocno powiększony i zdawało się, że niemalże wypełnia całe pole widzenia. W formacie DX obraz w wizjerze to taki mały prostokącik na samym końcu czarnego tunelu. Ledwo widać co jest na zdjęciu. W aparatach FX na nowo obraz jest duży i wyraźny, prawie tak jak w aparatach analogowych. No to 1 punkt dla FX.

 

 

5. Ogniskowa obiektywów. Format DX powoduje, że trudno jest uzyskać szeroki kąt, przez co pojawiły się obiektywy o ogniskowych 10 czy 12mm, a popularne stały się takie zoomy jak 17-55mm. Oczywiście wytwarzanie obiektywów szerokokątnych przy zachowaniu tak dużej odległości pomiędzy mocowaniem a matrycą nie jest łatwe, przez co wiele obiektywów ma problemy jakością. Z drugiej strony mnożnik 1.5x powoduje, że założenie obiektywu 200mm daje nam, de facto, 300mm. Ja, osobiście, uważam, że całe zamieszanie wokół ogniskowej jest problemem, więc 1 punkt dla FX

 

 

6. Jakość środka obiektywu. Istnieje słuszne założenie, że format DX korzysta ze środka obrazu, który rzuca obiektyw, a właśnie środek kadru posiada największą ostrość i najmniejsze zniekształcenia. Niestety ten punkt zostanie zniweczony przez następny, ale póki co 1 punkt dla DX.

 

 

7. Rozdzielczość obiektywu. Wszystko ma swoje granice, optyka również. Im mniejsza matryca tym bardziej każda niedoskonałość obiektywu zostanie uwypuklona. Jeśli obiektyw jest odrobinę nieostry przy formacie FX to w wypadku matrycy DX ta wada zostanie powiększona ponad dwukrotnie. Ponadto każda wada mechaniczna, chociażby zbyt duży luz w mechanizmie autofocusa, będzie bardziej widoczna na matrycy DX. A więc 1 punkt dla FX.

 

 

8. Głębia ostrości. Ten punkt jest przedmiotem sporów i zażartej dyskusji na wielu forach, choćby TUTAJ. Rozmawiać można sobie długo i namiętne, ale w końcu trzeba jakoś udowodnić swoją tezę. Moja teza brzmi, że FX powoduje mniejszą głębię ostrości, co jest korzystne. Korzyść wynika z tego, że jeśli chcemy wyostrzyć tło to zwiększamy przysłonę, ale jeśli mamy w pełni otwartą przysłonę i nadal jest za ostre tło, to już nic się na to nie poradzi.
Dlaczego więc DX zwiększa głębię ostrości? Jakim cudem? Otóż jeśli fotografujemy w formacie FX obiektywem 50mm, to, aby mieć takie samo pokrycie kadru z tej samej odległości, musimy użyć obiektywu 35mm w aparacie DX. Wynika to z mnożnika ogniskowej formatu DX (35×1.5=52mm). Im mniejsza ogniskowa tym większa głębia ostrości.

 

Swój własny test przeprowadziłem na Nikonie D3, gdyż posiada on możliwość zamaskowania matrycy do formatu DX. Pierwsze zdjęcie wykonałem pełną klatką na 35mm/f4, a drugie zdjęcie wykonałem na ‘cropie’ DX na ogniskowej na ~52mm/f4. Po nałożeniu zdjęć na siebie okazało się, że zmienia się rozmycie tła pomimo niezmiennej przysłony. Zdjęcie poniżej przedstawia różnicę. Najedź myszką (nie klikaj), aby zobaczyć efekt. Teraz chyba ponad wszelką wątpliwość można przyznać 1 punkt formatowi FX.

 

 


Zdjęcie było robione z ręki więc mogą być drobne wahania odległości. Moim celem było pokazanie tego co dzieje się z tyłu, a z tyłu widać większe rozmycie na FX.

 

 

Według mojej punktacji FX wygrywa 5:2. Dla innej osoby co innego jest zaletą, więc wynik zależy od indywidualnych potrzeb. Ja zdecydowanie dobrze się czuję w formacie 24x36mm gdyż od takiej fotografii właśnie zaczynałem.

 

 

Na koniec podaję różne rozmiary matryc CCD/CMOS. Czarna ramka to punkt odniesienia czyli format 35mm.

 

matryce

10 Komentarze »

  1. Fajny akrtykuł, sporo się z niego dowiedziałem.
    Pozdrawiam

    Comment by amnon — 17-03-2009 @ 18:44:05

  2. Dzięki za artykuł.

    Comment by JanLuc — 01-06-2009 @ 11:38:22

  3. dziekuje za podzielenie sie wnikliwa analiza

    Comment by enen — 17-07-2009 @ 18:08:44

  4. Dzieki za “przybliżenie” laikowi ciekawych informacji. Teraz wiem czym sie kierować przy zakupie aparatu… A bynajmniej wiem więcej niż wiedziałam odnośnie matryc :)

    Comment by Megi — 22-07-2009 @ 09:26:14

  5. ad.8 chyba pełną klatką na ~52mm a na cropie 35mm…

    nigdy nie byłem fanem miniaturyzacji…;)
    pozdrawiam

    Comment by janek — 03-11-2009 @ 23:43:37

  6. ad.8 czasem można się ratować wydłużając czas… (w `klinicznych` warunkach;)

    Comment by janek — 03-11-2009 @ 23:52:16

  7. sorki… – z tym czasem to mi się popierniczyło… myślałem o czymś innym…:P

    Comment by janek — 08-11-2009 @ 21:20:33

  8. No raczej tak… Bo czytałem, czytałem i jakoś nie mogłem sobie tego wyobrazić.

    Comment by admin — 08-11-2009 @ 21:28:20

  9. Bardzo dziękuje za mały wykład o matrycy, teraz już będę wiedział co do czego. Pozdrawiam

    Comment by jarcor — 30-12-2009 @ 22:25:46

  10. wszystko fajnie, ale tak sobie mysle ze jesli umie znalesc odpowiednia ekspozycje cos ciekawego to mala roznica czy zrobie to aparatem z dx czy fx .

    Comment by Andrzej — 01-02-2010 @ 22:32:53

TrackBack URL

Dodaj komentarz


2.8 akt aparat aparaty ccd CMOS DX dynamic range fotograf fotografia fotografik fuji Fuji S5 FX hasselblad iPhone jaskinia kamera kopalnia kradzież matryca moda modelki muzeum nano nikkor nikon Nikon D3 Nikon D200 obiektyw orange ostrość plagiat plener portret sesje zdjęciowe tamron telefon toyota umowa video woda wyzwalacz radiowy zdjęcia zenitar