Opublikowano: 08-07-2010 w kategorii !!!!!, ogólne. Tags: umowa
|
Drogi czytelniku. Zacznę ten artykuł od samej esencji, aby nie trzeba było obowiązkowo czytać całości: jeśli kiedykolwiek odezwie się do Ciebie firma ArcProjekt i zaproponuje pozycjonowanie stron www, to od razu kasuj maila, nie odbieraj telefonu, bo stracisz pieniądze podwójnie: po pierwsze stracisz to co im zapłacisz a po drugie stracisz na ewentualnych klientach, którzy by zobaczyli Twoją stronę, gdyby tylko pozycjonowanie się udało. Ja mam praktycznie jeden rok (!!!) opóźnienia dzięki tej firmie.
Z góry informuję, że zastraszono mnie sądem jeśli tylko będę pisał nieprawdziwe informacje o ArcProjekt, więc, aby uniknąć nieprzyjemności, będę pisał tylko prawdę.
Wszystko się zaczęło niewinnie w połowie 2009 roku. Odezwała się do mnie miła pani przez telefon i przekazała jakże dobrą nowinę: moje strony internetowe osiągną szczyt- szybko, pewnie i skutecznie. Stwierdziłem w sumie, że to dobra oferta. W końcu sam wypozycjonowałem swoją stronę do pierwszej dziesiątki. Zajęło mi to trochę czasu, ale wiem jak się to robi, więc stwierdziłem, że niech się firma tym zajmie, a ja będę miał więcej czasu na grzebanie pod samochodem, na robienie zdjęć, czy jakieś inne rozrywki.
Otrzymałem wzór umowy. Wszystko było jasne i czytelne, ale brakowało mi jakiejkolwiek odpowiedzialności ze strony firmy ARCprojekt. Umowa była skonstruowana jednostronnie, czyli ja płacę a oni zrobią lub nie. Zmodyfikowałem więc umowę i poprosiłem o zawarcie wpisów, mówiących o tym, że w razie niepowodzenia moje pieniądze zostaną mi zwrócone oraz, że ich pozycjonowanie będzie się odbywało zgodnie z zasadami SEO (search engine optimization). Nieprzestrzeganie tychże praktyk, tak w skrócie, powoduje, że strona zamiast piąć się w górę wyników wyszukiwania, po prostu znika z wyszukiwarki. Trzeba wtedy słać pisma do Googla i prosić o ‘odbanowanie’ strony. Po jakiejś tam naradzie w ArcProjekt zdecydowali się zaakceptować moje modyfikacje.
Podpisałem trzy umowy, na trzy moje domeny. Oprócz samej opłaty miesięcznej obowiązywała mnie też opłata za zweryfikowanie i dostosowanie strony pod optymalizację. Nie bardzo mi się podobało płacenie takiej sumy za to, że sobie informatyk zajrzy i stwierdzi, że wszystko gra, ale w sumie nie miałem wyjścia. Z tego co podejrzałem, nie dokonano żadnych zmian w kodzie, jednie dodali kod odpowiedzialny za statystyki strony. Dodali też pewną niespodziankę, ale o tym napiszę później.
Zgodnie z umową miałem 90 lub 150 dni na ich wywiązanie się z umowy, zależnie od słów kluczowych. Te bardziej popularne ‘potrzebowały’ więcej czasu. Płaciłem więc sobie grzecznie za pozycjonowanie i grzecznie czekałem.
Średnio co miesiąc sprawdzałem czy strona się rusza w wynikach googla i żadnego ruchu nie było. Z domeną jedrak.com nie było problemu, gdyż wcześniej już była widoczna na pierwszej czy drugiej stronie wyników i ich jedynym zadaniem było dodanie paru dodatkowych fraz. Pozostałe domeny były świeże i nie istniały w wynikach wyszukiwania. Niestety praktycznie tak to pozostało.
Gdy minął krótszy termin zacząłem sprawę badać dogłębnie i wyszedł cały szereg przykrych niespodzianek. Krótko mówiąc jest to, ze strony ArcProjekt, kompletny brak profesjonalizmu, brak pomysłu, nieuczciwość i brak jakiegokolwiek poszanowania umów. Wiecie też jak się określa kogoś kto bierze pieniądze i nie oddaje…
Niespodzianki:
1. Pierwsza niespodzianka to ta ewidentna. Firma ArcProjekt podjęła się czegoś co ją zupełnie przerosło.
a teraz tzw. wisienki na torcie:
3. Bez mojej zgody umieścili na moim serwerze swoje jakieś tam oprogramowanie do pozcjonowania stron. To tak jakbym dał klucze elektrykowi aby naprawił kontakt w garażu a on bez mojej wiedzy by zaczął w tym garażu przechowywać swoje graty i uważał go za swoją własność.
Na sam koniec rzecz, która mnie najbardziej rozbawiła: to wszystko jest moja wina, bo mam nieprawidłowy serwer. Taką odpowiedź dostałem. Nigdy nie dostałem jednak odpowiedzi co to znaczy nieprawidłowy serwer. Nie wiem też dlaczego nie powiedzieli mi o tym podczas gdy brali ode mnie prawie 1000zł za rzekome sprawdzenie stron. Przecież dostali hasła do serwera i mieli ten mój rzekomo nieprawidłowy serwer do swojej dyspozycji. Nie ma to jak wymyślić sobie jakiś argument z kosmosu i potem potraktować nim biednego klienta. Mi na serio opadłą szczęka, gdyż nie myślałem że wymyślą coś tak głupiego.
W chwili obecnej sprawa trafia do sądu i zobaczę jak się dalej potoczy. Niedawno dowiedziałem się też, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. A więc historia firmy ArcProjekt zaczyna się robić dość barwna.
A więc jeśli chcesz zlecić firmie ArcProjekt pozycjonowanie stron, to lepiej tego nie rób….
UPDATE 1.
Po pierwsze podobno nazwa ArcProjekt jest zarejestrowana w urzędzie patentowym i dlatego, podobno, nie można tej nazwy używać bez pozwolenia. To takie coś jak ‘abrakadabra’ albo jakieś inne zaklęcie: wypowiesz w niewłaściwym momencie i są kłopoty. Oczywiście ten argument mnie bardzo rozweselił i wyobraziłem sobie setki firm goniących swoich klientów za publiczne wypowiedzenie nazwy. Na przykład kara za zdanie ‘kupiłem sobie starego Mercedesa’. No i firma Mercedes goni klienta. Inny ktoś pisze ‘nie lubię butów Adidasa, bo mi się kopyta w nich pocą’. No i firma Adidas ściga spoconego gościa. Dla tych, którzy nie załapali ironii poprzednich zdań specjalnie tłumaczę, że nazwę zastrzega się w urzędzie patentowym po to, aby ktoś jej nie wykorzystał w celach komercyjnych (tak w wielkim uproszczeniu).
Drugi argument przeciwko mnie był znacznie cięższy. Znacie historyjkę o siedmiu krasnoludkach? Pewnie tak. Ja jednak usłyszałem krótką historię o dziecięciu informatykach. W sumie można wszystko zamknąć w paru zdaniach, mianowicie dowiedziałem się, że moją stroną zajmie się dziesięciu informatyków i narobi mi kłopotów jeśli nie usunę artykułu. No litości… Codziennie się budzę i widzę głupie gęby w telewizji. Czytam wiadomości a tam same morderstwa, kradzieże i inne przekręty. Patrzę w lustro i widzę, że niedługo bez operacji plastycznej nie dam rady się pokazać. Sprzęt fotograficzny drożeje. Klienci czasami szaleją. Ma być wojna bo się same chłopaki rodzą (u mnie drugi już w drodze). Benzyna drożeje. Zima trzyma długo. Połowa fotografików to oszuści, którzy udają, że robią zdjęcia itd… Czy dodatkowych dziesięciu informatyków, piszących nieprawdziwe rzeczy na mój temat, zrobi mi różnicę? Nie, nie zrobi, bo ja już dawno jestem na dnie i od dołu nikt nie puka. Mogę się tylko odbić, na co mam skrytą nadzieję. Reasumując cały mój wywód, nie mam wpływu na to co ktoś o mnie pisze. Życie toczy się dalej i trzeba przełknąć gorzką pigułkę. Są ważniejsze rzeczy w życiu niż pierdoły z internetu.
Cała rozmowa przebiegała w ten sposób, że pan Bugaj stawiał mi warunki i ja musiałem się zastanowić. No sorry, ale po tym wszystkim stawianie mi warunków to absurd i zupełnie nie podobają mi się stwierdzenia w stylu ‘usunie Pan artykuł to dopiero pogadamy’. Ja bym wolał inaczej… Odda mi Pan pieniądze i być może nie wydam wtedy książki na ten temat |
Zycze powodzenia i trzymam kciuki.
Comment by Marcin — 09-07-2010 @ 03:28:32
Witam.
Współpracowałam z tą firmą , ale po roku współpracy zerwałam z nimi umowę. Również nie wywiązali się z umowy pozycjonowania, myślałam że wszystko jest ok, ale jak zaczęliśmy sprawdzać, to okazalo sie ,że nic nie robią. Nawet nikt nie wyjaśnił mi tej sytuacji, chciałam również rekompensaty za straty, ale zero odzewu, w końcu dałam sobie spokój, a może warto było sprawę do sądu dać.
Mój znajomy też wspołpracował z nimi, ale szybko zrezygownał. To nierzetelna firma, brak profesjonalistów, szkoda,że tak późno sie zorientowaliśmy.
Pozdrawiam.
Comment by Katarzyna — 09-07-2010 @ 09:36:37
takie zycie
Comment by Darek — 09-07-2010 @ 10:14:55
ile pieniędzy im zapłąciłeś, jeżeli można wiedzieć?
Rozmawiamy o kwocie 800 zł czy 10 000 zł?
Jeżeli dali program do pozycjonowania na Twoj serwer, czyli chcieli wykorzystac moc Twojego serwera.. i do tego adres IP
Comment by Darek — 09-07-2010 @ 10:22:55
Rówiez współpracowalismy z ta firma ! Totalie nierzetelna robota, brak jakich kolwiek efektów i robienie ze mnie idoty !
Nie polecam !!!!
Comment by lulu — 09-07-2010 @ 18:02:12
Darek, nie zapłaciłem sporo, ale też nie jest to mała suma, bo miałbym jakiś obiektyw a tak nie mam nic. Niecałe 1900zł. Jednak to nie pieniądze mnie motywują do zakończenia sprawy z ArcProjekt, lecz kompletne olanie ważnych warunków umowy.
Gdyby powiedzieli: PRZEPRASZAMY, jesteśmy ciency w pozycjonowaniu ale oddamy tylko 80% kasy bo informatyk jednak jakąś tam pracę wykonał, to bym to zaakceptował, bo dla mnie najważniejsze to iść z ludźmi przez życie pokojowo.
Gdyby powiedzieli: PRZEPRASZAMY, jesteśmy ciency w pozycjonowaniu ale oddamy kasę w ratach podzielonych na 5 lat, to też bym to zaakceptował.
Jednak zachowanie właściciela firmy ArcProjekt zdaje się mi mówić ‘cmoknij mnie ciulu w tyłek i nie przeszkadzaj w biznesie’ i tego nie akceptuję. Bez względu na to czy jest to 1900 czy 19zł.
Comment by Michał Jędrak — 09-07-2010 @ 23:26:28
Aha i mam ciekawą wiadomość. Wpisałem sobie w googlu nazwę firmy, aby zobaczyć czy są inni poszkodowani oprócz nas no i… No i to czego inna firma nie jest w stanie dokonać miesiącami, to mi się udaje w ciągu 27 godzin. Dokładnie tyle czasu upłynęło od publikacji powyższego artykułu a (na dzień dzisiejszy) ten artykuł się wypozycjonował do pierwszej dziesiątki wyszukiwań googla na hasło ‘arcprojekt’. Nieżle. Może powinienem rzucić fotografowanie i zająć się pozycjonowaniem
Comment by Michał Jędrak — 10-07-2010 @ 00:01:10
Taaa, Polak jest mądry… po szkodzie! Gdybyście sprawdzili przed podpisaniem (notabene złej umowy – to już powinno wzbudzić Waszą czujność) papierków tą firmę, to może oni i im podobne oszołomy by zniknęły z rynku.
Comment by Fido — 15-07-2010 @ 12:51:45
No baa, sprawdzałem wiele razy czy coś wiadomo o tej firmie, ale nic złego nie znalazłem. Po prostu ludzie się boją pisać i dlatego potem tyle osób wpada w kłopoty. Dlatego postanowiłem przerwać ten trend i opisałem swoje ekscytujące przeżycia. BTW, ja podpisałem dobrą umowę, ale i tak nie jest ona respektowana.
Comment by Michał Jędrak — 15-07-2010 @ 12:57:02
Witam,jestem klientką ArcProjekt i jestem zadowolona z ich usług.Wywiązali się z umowy i moja strona znalazła się w pierwszej 10 Google. Jak wiadomo pozycjonowanie jest procesem długotrwałym i na efekty czasami trzeba poczekać.
Comment by Dagmara — 30-07-2010 @ 14:18:12
A o jaką stronę chodzi?
Ja wiem, że pozycjonowanie to proces długotrwały i dlatego firma miała prawie pół roku na wywiązanie się z umowy. Fakt, że nie umieją pozycjonować już wcale nie jest istotny, istotne jest to, że biorą pieniądze i ich nie oddają, a powinni bo taką podpisali umowę.
.
Swoją drogą gratuluję szczęścia, bo ja znalazłem już sporo osób, które zostały oszukane i to tylko w zeszłym roku. Sposób działania ten sam: wzięcie kasy, podpisanie wszystkiego co klient chce, a na koniec kompletne zignorowanie i przetrzymywanie pieniędzy.
Comment by Michał Jędrak — 30-07-2010 @ 14:26:17
Hej Michałku,
Kolejne dziecię w drodze? No to pięknie.
Społecznik się z Ciebie zrobiła ale sprawa słuszna. Przekażę dalej…
A Ty sobie pozgaduj kto Ci posta wrzucił…
Comment by Jarod — 04-08-2010 @ 23:14:58
Witam,
Ja pozycjonuję tak, że za 3 dni masz swoją domenę na pierwszym miejscu na google.
Pozdr. Fumio (nick z forum nikoniarze)
Comment by Grzegorz — 06-08-2010 @ 06:49:10
Dagmara,
Podrzuć odsyłacz do swojej strony, a my już się zajmiemy audytem jakości owego pozycjonowania.
Pozdrawiam,
Maciek (specjalista ds. informacji)
Comment by Maciek — 12-08-2010 @ 15:40:03
A mi się twój artykuł w googlu na drugim miejscu wyświetla, zaraz po ich stronie
Pozdrawiam
Comment by Adam — 27-08-2010 @ 21:40:24
Hehe, 2gie miejsce w guglu.
Tak działa magiczna siła linku na zółtoczarnym forum.
Comment by majo — 03-09-2010 @ 23:36:30
O kurna chata… właśnie na szybko przejrzałem sobie kod strony firmy ArcProjekt… takiego bałaganu już dawno nie widziałem.
I oni się pozycjonowaniem zajmują… zgroza.
Comment by majo — 03-09-2010 @ 23:39:45
Czy tylko ja mam podejrzenie, ze komentarz nr 10 to ktos z tej firmy od pozycjonowania? A swoja droga, placic 1800 za cos co mozna samemu wykonac przy odrobinie cierpliwosci? Ja wiem, ze niby profesjonalisci wiedza lepiej, ze niby wiecej czasu dla siebie ale ja bym wolal zrobic to sam i miec satysfakcje a potem wydac te pieniadze na jakies szkielko i miec jeszcze wieksza satysfakcje
Zycze powodzenia w boju. Tylko pamietaj, ci co najpierw zastraszaja, potem zwykle miekna w sadzie. Ale przedtem troche krwi napsuja bo klamia na poczatku rozprawy jak diabli. Wiem, bo tez juz z takimi cwaniakami mialem do czynienia.
Comment by Mjr Major — 04-09-2010 @ 05:20:42